Po pierwsze: nie czujcie się zbyt swobodnie, jeśli ktoś Wam się spodobał na portalu randkowym. Nie chodzi oczywiście o to, żebyście byli spięci i denerwowali się przez cały czas! Mimo to, warto przygotować się choć w pewnym stopniu niczym do randki w rzeczywistości: prysznic, kąpiel, perfum i może nie najlepsze wyjściowe ubranie, ale podejrzewam, że na pierwszą randkę nie poszlibyście w dresie ;) Może i wydaje się to śmieszne, przecież jesteście w domu, nikt nie widzi, nie będziecie podłączać kamery, ani robić zdjęć… więc po co?!

Jak mówi stare ludowe porzekadło - w tym szaleństwie jest metoda. Nieważne, że się nie zobaczycie. Staraniu, jakie włożycie w przygotowanie się do tego wirtualnego spotkania, może przełożyć się na więź, jaką uda się zawiązać podczas randki. Rodzi to pewną zależność, ponieważ wkładając w działanie chociaż lekki wysiłek, oczekujemy, że coś z tego wyjdzie, a więc bardziej się staramy.

Przygotujcie nastrojową muzykę i jak już wszystko będzie dopięte na ostatni guzik - zaczynajcie!